Fundacja Serce Miasta
Tworzymy bezpieczne miejsce dla kobiet po przejściach. Bez oceniania – z miłością, wsparciem i terapią. Pomóż nam pomagać!
📞 734 456 959
📦 WAW 228AP
📲📦: 734 456 959
📧 :
biuro@sercemiasta.waw.pl
https://patronite.pl/sercemiastawarszawa
<3
Czasami książka nie jest książką. Jest drzwiami. Do innego świata. Do ciszy. Do chwili, w której człowiek może na moment przestać myśleć o kryzysie, dokumentach, chorobie, długach, rozwodzie, przemocy, samotności, noclegu, jedzeniu i tym, jak przetrwać kolejny dzień. W Fundacji Serce Miasta książki nie stoją na półkach po to, żeby ładnie wyglądać. One są po to, żeby ktoś mógł je wziąć do ręki, usiąść na kanapie, wejść w historię i choć przez godzinę być gdzie indziej. Bo wyobraźnia też ratuje. Czytanie potrafi dać człowiekowi oddech tam, gdzie życie zrobiło się za ciasne. Dlatego bardzo prosimy Was o książki, ale takie naprawdę do czytania. Nie encyklopedie, nie słowniki, nie ciężkie tomy, które latami stały na regale i nikomu już nie służą. Potrzebujemy kryminałów, fantastyki, powieści obyczajowych, reportaży, mądrych poradników, książek, które wciągają, koją, ciekawią, dają siłę, czasem uczą, czasem po prostu pozwalają zapomnieć. Bo kobieta w kryzysie nie potrzebuje tylko jedzenia, prysznica i czystych ubrań. Potrzebuje też przypomnienia, że nadal ma w sobie świat wewnętrzny. Że nadal może być ciekawa. Że jej głowa nie musi być wyłącznie magazynem lęku. Że może jeszcze wejść w opowieść, wzruszyć się, śmiać, bać się o bohatera kryminału, podróżować po kosmosie albo przeczytać jedno zdanie, które zostanie z nią na długo. Jeśli macie w domu książki, które naprawdę ktoś chciałby przeczytać - przynieście je do nas. Niech ruszą dalej. Niech nie stoją martwe na półce. Niech komuś zrobią wieczór, tydzień, może mały kawałek życia. Serce Miasta to nie tylko pomoc doraźna. To miejsce, w którym kobiety mają odzyskiwać dostęp do siebie. A czasem zaczyna się to od zwykłej książki w dłoniach. #SerceMiasta #MiastoSpołeczneWarszawa #nowypoczątek #RazemSilniejsze #niejesteśsama #wsparciewkryzysie #SiłaWspólnoty #pomocspołeczna #kobietywspierająkobiety #godność ... Zobacz więcejZobacz mniej

0 CommentsComment on Facebook
O niektórych rzeczach po prostu się nie mówi.
Kiedy masz dom, okres to często po prostu kilka trudniejszych dni w miesiącu. Termofor, tabletki przeciwbólowe, luźny dres, ulubiona herbata na kanapie. I własna łazienka, którą masz na wyciągnięcie ręki, 24 godziny na dobę.
Na ulicy miesiączka to koszmar, o którym rozmawia się tylko szeptem.
Wyobraź sobie, że masz okres, ale nie masz dostępu do bieżącej wody.
Że publiczna toaleta na dworcu lub w galerii handlowej to jedyne miejsce, gdzie możesz się obmyć - pod warunkiem, że ochrona cię nie wygoni.
Wyobraź sobie, że zamiast podpasek musisz używać zwiniętego papieru toaletowego, ręczników papierowych, a czasem po prostu skrawków starych ubrań. Bo kiedy stoisz przed wyborem: kupić jedzenie na cały dzień czy paczkę podpasek, decyzja staje się brutalnie prosta.
Dziewczyny, które dopiero przyszły do fundacji, często wstydzą się o to prosić.
Czekają, aż w recepcji zrobi się trochę luźniej, podchodzą blisko i cicho pytają, czy nie mamy gdzieś „jakichś środków higienicznych”.
Mamy.
W naszej łazience w Sercu Miasta podpaski i tampony po prostu leżą na widoku.
Każda z kobiet może tam wejść, przekręcić zamek w drzwiach i po prostu o siebie zadbać.
W czystości, w spokoju.
Bez błagania, bez tłumaczenia się i bez wstydu, który i tak towarzyszy im każdego dnia na chodniku.
... Zobacz więcejZobacz mniej

1 CommentsComment on Facebook
ochani, musimy napisać o czymś organizacyjnym, ale bardzo ważnym. Zdarza się, że nie odbierzemy paczki. Zdarza się, że paczki trafiają do punktów odbioru, są magazynowane gdzieś na Mokotowie albo w innym miejscu, a my fizycznie nie jesteśmy w stanie ich odebrać na czas. Zdarza się, że jakaś paczka wraca do nadawcy. I naprawdę wiemy, że to może być frustrujące. Wiemy, że ktoś kupił, zapakował, wysłał, zapłacił za przesyłkę i chciał dobrze. I my za to dobro jesteśmy ogromnie wdzięczne. Zawsze. Bo widzimy, że reagujecie na nasze potrzeby, że chcecie nas odciążyć, że pamiętacie o kobietach, które przychodzą do Serca Miasta. Tylko musimy też uczciwie powiedzieć: ilość paczek czasami przerasta nasze możliwości personalne i logistyczne. My nie jesteśmy magazynem z zespołem kurierów, samochodów i ludzi od odbiorów. Jesteśmy fundacją, w której równolegle dzieją się terapie, rozmowy kryzysowe, prysznice, pranie, wydawanie jedzenia, ogarnianie dokumentów, przyjmowanie darów, dyżury, telefony, sytuacje nagłe i zwykła codzienność miejsca, do którego przychodzi około 30 kobiet dziennie. Czasem paczka, choć bardzo potrzebna, wpada w ten organizacyjny wir. Czasem nie mamy komu po nią pojechać. Czasem nie mamy gdzie jej postawić. Czasem informacja ginie między jednym kryzysem a drugim. To nie jest brak szacunku do Waszej pomocy. To jest realność pracy w miejscu, które działa na granicy możliwości. Dlatego bardzo prosimy o wyrozumiałość.To bardzo nam pomaga. Dziękujemy Wam za troskę. Za paczki. Za starania. Za to, że jesteście. I prosimy tylko o jedno: pamiętajcie, że po naszej stronie też są ludzie. Zmęczeni, zaangażowani, wdzięczni, ale nie z gumy. ... Zobacz więcejZobacz mniej

6 CommentsComment on Facebook
Poniedziałek rano.
Szybka kawa, kurtka i odruchowe klepnięcie po kieszeniach: telefon, portfel, klucze.
Zamykasz za sobą drzwi. Przekręcasz zamek. Wychodzisz w nowy tydzień.
Klucze to najzwyklejszy rekwizyt naszej codzienności.
Znak, że masz dokąd wracać.
Że masz swój własny kawałek świata i to ty decydujesz, kto ma do niego wstęp.
Na ulicy kieszenie są lżejsze. Nie ma w nich kluczy.
Bo do czego miałyby pasować? Nie ma drzwi, za którymi można się schować, kiedy masz gorszy dzień. Nie ma zamka, który chroniłby przed zimnem, deszczem i obcymi ludźmi.
Brak kluczy oznacza brak jakichkolwiek granic. Twoje życie toczy się na widoku, na ławce, w poczekalni na dworcu. Każdy może zajrzeć do twojego śpiwora. Straż miejska może cię obudzić w środku nocy, żeby sprawdzić dokumenty. Ochroniarz w galerii może kazać ci wyjść, bo „psujesz wizerunek”. Nie masz przestrzeni, w której możesz po prostu zamknąć się od środka i poczuć bezpiecznie.
Dlatego zamiast pęku kluczy, nosisz ze sobą cały swój dobytek. W reklamówkach, w wypchanym plecaku, czasem w wózku. Dźwigasz to wszystko na własnych plecach, dwadzieścia cztery godziny na dobę.
Kiedy nasze dziewczyny w poniedziałek rano wchodzą do Serca Miasta, widzimy ten moment ulgi. Opadają na kanapę. Puszczają paski od ciężkich toreb. Na te kilka godzin dostają od nas to, co zabrała im ulica: zamknięte drzwi, za którymi są bezpieczne. Miejsce, gdzie to one są u siebie.
Dziękujemy, że jesteście z nami. Bez Waszego wsparcia te drzwi nie miałyby prawa istnieć.
... Zobacz więcejZobacz mniej

4 CommentsComment on Facebook
Potrzebujemy papierosów i zapalniczek. Wiemy, że to temat niewygodny. Wiemy, że łatwo powiedzieć: "Ale przecież papierosy są niezdrowe". Są. To oczywiste. Tylko że kobieta w kryzysie bezdomności bardzo często nie żyje w warunkach, w których łatwo podejmuje się zdrowe, spokojne, długoterminowe decyzje. Kiedy nie masz bezpiecznego miejsca do spania, kiedy jesteś po przemocy, po stracie, po latach stresu, kiedy ciało działa w trybie przetrwania - papieros bywa nie fanaberią, ale jednym z ostatnich dostępnych sposobów obniżenia napięcia. Krótką pauzą. Rytuałem. Momentem kontroli. Rzucenie palenia jest trudne nawet wtedy, kiedy człowiek ma dom, łóżko, spokój, terapię i stabilny rytm dnia. A co dopiero wtedy, kiedy noc spędzasz na ulicy albo w miejscu, którego się boisz. Dlatego nie moralizujemy. Nie robimy z papierosa testu na godność. Nie mówimy: "Najpierw rzuć, potem zasłużysz na pomoc". W Sercu Miasta pracujemy z rzeczywistością, nie z jej ładną wersją. Najpierw bezpieczeństwo. Najpierw relacja. Najpierw człowiek. Dopiero potem można mówić o zmianie. Jeśli możecie przekazać papierosy albo zapalniczki - będziemy wdzięczne. To nie rozwiązuje kryzysu bezdomności. Ale czasem pomaga komuś usiąść, uspokoić ciało, napić się herbaty i zostać z nami w kontakcie. A od kontaktu zaczyna się wszystko. TO NIE JEST REKLAMA WYROBÓW NIKOTYNOWYCH #SerceMiasta #MiastoSpołeczneWarszawa #PomocWKryzysie #BezdomnośćToNieWybór #KobietyWKryzysie #RedukcjaSzkód #Godność #Wspólnota #NieJesteśSama ... Zobacz więcejZobacz mniej

250 CommentsComment on Facebook

