AKTUALNOŚCI

Okładka dla Fundacja Serce Miasta
35,291
Fundacja Serce Miasta

Fundacja Serce Miasta

Tworzymy bezpieczne miejsce dla kobiet po przejściach. Bez oceniania – z miłością, wsparciem i terapią. Pomóż nam pomagać!

📞 734 456 959
📦 WAW 228AP
📲📦: 734 456 959

📧 :
biuro@sercemiasta.waw.pl
https://patronite.pl/sercemiastawarszawa
<3

Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons

Zrywy serca są piękne. Te momenty, kiedy reagujecie na nasze pilne apele, udostępniacie posty i ruszacie z pomocą, dają nam potężnego kopa do działania.
Ale brutalna prawda o prowadzeniu takich miejsc jak Serce Miasta jest taka, że pomaganie to nie jest jednorazowy sprint. To trudny, wyczerpujący maraton.
Nasze rachunki za prąd nie znikają po wielkich akcjach. Czynsz trzeba zapłacić co miesiąc, niezależnie od tego, czy mamy zasięgi w internecie, czy nie. Kobiety w kryzysie bezdomności pukają do naszych drzwi w zwykłe, szare wtorki i deszczowe czwartki.
Dlatego tak często mówimy o Patronite. Osoby, które decydują się towarzyszyć nam na co dzień, nawet drobną, ale stałą kwotą dają nam coś absolutnie bezcennego - stabilność.
To dzięki nim możemy odpowiedzialnie planować długofalową pomoc i nie budzimy się z paraliżującym strachem, że za miesiąc będziemy musiały zgasić światło i odesłać nasze Podopieczne z powrotem na ulicę.
Jeżeli możesz - wesprzyj nas na Patronite: patronite.pl/sercemiastawarszawa

Jeśli jednak czytasz nasze posty, widzisz, jak każdego dnia staramy się nieść realną pomoc i chcesz dorzucić swoją cegiełkę tylko ten jeden, jedyny raz - postaw nam wirtualną kawę. Wystarczy wejść na tę stronę: buycoffee.to/sercemiastawarszawa.
Wszystkim tym, którzy wspierają nasze działania niesamowicie dziękujemy!
... Zobacz więcejZobacz mniej

Image attachment
Image attachment

Dzisiaj od 11:00 do 16:00 drzwi Serca Miasta są szeroko otwarte!
Robimy to, co zwykle, czyli przywracamy trochę normalności.
Sprzątamy nasz wspólny kąt. Gotujemy ciepły posiłek, przy którym za chwilę wszystkie razem usiądziemy i z ogromną wdzięcznością rozpakowujemy torby z darami, które nam przynosicie. Jest gwarno I pachnie jedzeniem.
Ale musimy Wam powiedzieć o czymś bardzo ważnym. To, że możemy tu dzisiaj być, że te drzwi nie są zamknięte na klucz to nie jest żadna magia ani wielka dotacja z nieba.
To jest możliwe wyłącznie dzięki wsparciu naszych Patronów. Ludzi, którzy regularnie zrzucają się na to, żeby Serce Miasta mogło po prostu bić.
I dlatego stajemy dzisiaj przed Wami z ogromną, bardzo szczerą prośbą. Dołączcie do tego grona. Wejdźcie na nasz Patronite i zostańcie z nami na stałe!
patronite.pl/sercemiastawarszawa
... Zobacz więcejZobacz mniej

Image attachment
Image attachment

Podsłuchałam rozmowę dwóch kobiet. Jedna powiedziała: „Boję się, że umrę na ulicy. Chora, sama i cierpiąc”. Ma 42 lata. Boi się starości na ulicy. Boi się najbliższych miesięcy. Ten strach ją paraliżuje. Bo lęk nie zawsze mobilizuje do działania. Kiedy człowiek długo żyje w zagrożeniu, jego układ nerwowy może utknąć w trybie przetrwania. Trudniej wtedy planować, podejmować decyzje, wypełniać wnioski, pilnować leczenia czy wierzyć, że cokolwiek ma jeszcze sens. Zanim ktoś napisze, że „trzeba było inaczej pokierować swoim życiem”, niech przez chwilę pomyśli, jak łatwo ocenia się cudze wybory z ciepłego mieszkania, po jedzeniu, z telefonem, dokumentami i kimś, do kogo można zadzwonić. Bezdomność nie jest karą za zły charakter. Najczęściej jest końcem długiego ciągu strat, przemocy, chorób, uzależnień, biedy i braku bezpiecznych relacji. Nie proszę o litość. Proszę o zwykłe człowieczeństwo. Jeśli dziś masz łóżko, drzwi, które możesz zamknąć, leki w szafce i pewność, że nie umrzesz niezauważona na chodniku — zatrzymaj się na chwilę. To, co dla Ciebie jest codziennością, dla innej kobiety jest największym marzeniem. Bądź wdzięczna. I nie odwracaj wzroku. ... Zobacz więcejZobacz mniej

Podsłuchałam rozmo

Mówimy dużo o tym, że ulica to przemoc, strach i odrzucenie. Ale trzeba powiedzieć też o czymś, co dla wielu bywa bardzo niewygodne. O tym, że ofiary agresji czasem same stają się oprawcami.

Ulica uczy przetrwania. A przetrwanie często oznacza mechanizm wyuczony przez lata: kto krzyczy głośniej, ten wygrywa.

Widzimy to też u nas. Zdarza się, że dziewczyny krzyczą na siebie nawzajem. Wyładowują napięcie na nas, wolontariuszkach. Próbują coś wymusić podniesionym głosem, trzaskaniem drzwiami, jawną agresją.

My bardzo dobrze wiemy, skąd to się bierze. Wiemy, że to często mechanizm obronny kogoś, kto był ofiarą i przez lata musiał walczyć o przetrwanie. Rozumiemy ten bagaż i to, jak ulica niszczy układ nerwowy.

Ale zrozumienie to jedno, a zasady to drugie.

Dlatego w takich sytuacjach stawiamy bardzo konkretne granice. Nie ma u nas zgody na przemoc w żadnej formie. Jeśli ktoś przekracza tę linię, musi liczyć się z konsekwencjami. Czasem jest to ostra rozmowa, a czasem - i to są dla nas zawsze bardzo trudne momenty - musimy zakazać takiej osobie korzystania z fundacji.

Dlaczego to robimy? Bo naszym absolutnym priorytetem jest bezpieczeństwo całej reszty.

Serce Miasta to dla wielu kobiet jedyne miejsce, w którym mogą uciec od krzyku, chaosu i strachu, których na zewnątrz mają aż nadto. Dlatego właśnie bezpieczeństwo grupy stawiamy ponad komfort jednostki.
... Zobacz więcejZobacz mniej

Mówimy dużo o tym,

Są osoby, które nie robią wokół siebie hałasu, ale bez nich całe miejsce zaczęłoby działać inaczej. Dla nas taką osobą jest Alicja Borowska-Kamińska, pedagog i specjalistka psychoterapii uzależnień oraz współuzależnienia. W Sercu Miasta prowadzi sesje indywidualne, warsztaty grupowe i grupy wsparcia dla kobiet w kryzysie. I to nie jest „dodatek” do zupy, prysznica czy czystych ubrań. To jest fundament zdrowienia. Bo kobieta w kryzysie bezdomności często nie potrzebuje tylko łóżka, jedzenia i dokumentów. Potrzebuje też kogoś, kto rozumie mechanizmy uzależnienia, nawroty, wstyd, chaos, współuzależnienie, przemoc, zamrożenie i ten moment, kiedy człowiek sam już nie wie, czy bardziej chce żyć, uciec, czy po prostu przestać czuć. Alicja wnosi do naszej placówki wiedzę, spokój i bardzo konkretną pracę. Pomaga nazwać to, co przez lata było tylko bólem albo przetrwaniem. Tworzy przestrzeń, w której kobiety mogą mówić bez oceniania, ale też bez udawania, że problem sam minie. Dla nas to jest właśnie odpowiedzialna pomoc: relacja, specjalistyczna wiedza, regularność i obecność. Dziś naprawdę trudno nam sobie wyobrazić istnienie Serca Miasta bez Alicji. Bo takie osoby nie tylko „prowadzą zajęcia”. One trzymają kawałek systemu, którego naszym podopiecznym przez lata bardzo brakowało. ... Zobacz więcejZobacz mniej

Są osoby, które ni
Wczytaj więcej